KASZUBY – język, strój, sztuka

JĘZYK KASZUBSKI

Kaszubi mówią językiem starodawnym. Jest on bezpośrednim przedłużeniem mowy, którą posługiwali się pierwsi kaszubscy mieszkańcy tej ziemi, mowy należącej do lechickiej wspólnoty językowej. Dlatego właśnie zawiera on tak wiele słów i form znanych niegdyś
w mowie staropolskiej. Pewne wyrazy, które spotykamy obecnie już tylko na Kaszubach, znane były jeszcze stosunkowo niedawno na obszarze całej Polski północnej, często również środkowej i południowej części naszego kraju.

Język kaszubski nie jest jednolity. Mówi się, że istnieje tu ponoć 76 gwar, które znacznie różnią się pomiędzy sobą. Duże różnice występują między północą i południem Kaszub. Są one tak znaczne, że mieszkaniec Kościerzyny z trudem rozumie mieszkańca Pucka czy Helu.

Na podstawie przeprowadzonych ostatnio badań stwierdza się, że język kaszubski jest obecnie stosowany powszechnie jedynie na obszarach oddalonych od głównych szlaków komunikacyjnych i ośrodków miejskich. Im bliżej Trójmiasta i innych miast regionu, tym odsetek mówiących po kaszubsku jest mniejszy. Do zmniejszenia się znajomości języka kaszubskiego wśród miejscowej ludności przyczynił się głównie napływ ludności z innych regionów Polski. W miastach doprowadziło to do tego, że ludność kaszubska stała się mniejszością. Najlepszym przykładem pod tym względem jest Gdynia, niegdyś wieś kaszubska, zamieszkana prawie wyłącznie przez Kaszubów, dziś jako duże miasto wykazuje wyraźny zanik kaszubszczyzny. Ludność miejscowa tego miasta, potomkowie Kaszubów, choć przyznają się do swego kaszubskiego pochodzenia, to jednak prawie już nie zna rodzinnego języka. Zanik języka kaszubskiego obserwuje się szczególnie wyraźnie wśród młodzieży. Oprócz wpływu kultury miejskiej również zawieranie mieszanych małżeństw przyczynia się do zaniku poczucia przynależności etnicznej. Na szczęście proces ten odbywa się powoli, a przyczyną tego stanu rzeczy jest zawartość zamieszkiwania przez Kaszubów obszarów pozamiejskich.

Liczbę ludności kaszubskiej ocenia się aktualnie na około 330 tysięcy, a półKaszubów na 180 tysięcy. Jak wykazały badania przeprowadzone przez Zakład Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego, językiem kaszubskim posługuje się obecnie na co dzień 28% ludności zamieszkującej region, a ze zmienną częstotliwością 58%. W województwie Gdańskim obejmującym większą część Kaszub, porozumiewa bądź potrafi porozumiewać się aż 70% Kaszubów, zaś na obszarze województwa słupskiego już tylko 41%, a bydgoskiego zaledwie 30%. Odsetek ten jest większy na wsi i wśród starszego pokolenia, mniejszy natomiast wśród młodzieży. Kaszubi, obok rodzimego języka, którego używają na co dzień w domu, znają też dobrze polski język literacki.

Istnieje też bogata literatura kaszubska zarówno dawna jak i współczesna. Brak w niej jednak jednolitej formy językowej. Każdy pisarz używa po prostu gwary jego stron rodzinnych. Wiele utworów kaszubskich ma dużą wartość literacką. Wydano też dużo książek
o Kaszubach w polskim języku literackim. Ogromna w tym zasługa Zrzeszenia Kaszubsko się Pomorskiego. Komitet Językoznawstwa PAN wraz z Gdańskim Towarzystwem Naukowym wydali w latach 1967 się 1976 olbrzymie dzieło ks. dra Bernarda Sychty
Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej. Gdańska telewizja emituje co dwa tygodnie półgodzinny magazyn kaszubski pt. Rodno zemia pod redakcją niestrudzonej Izabeli Trojanowskiej, którego część poświęcona jest nauce języka kaszubskiego, a gdańska rozgłośnia radiowa nadaje audycję pt. Na botach e w borach. W Uniwersytecie Gdańskim prowadzi się lektorat języka kaszubskiego, a w niektórych kościołach nabożeństwa odbywają się po kaszubsku. W Brusach znajduje się Liceum Kaszubskie, a w coraz liczniejszych szkołach podstawowych w Głodnicy, Rębie, Kościerzynie dzieci mają lekcje języka kaszubskiego. Do zachowania języka i ludowej kultury kaszubskiej przyczyniają się również liczne zespoły folklorystyczne i ich uczestnictwo w imprezach regionalnych. Ważną rolę w tym zakresie odgrywa również czynne od 1968 roku jedyne tego rodzaju w Polsce Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki KaszubskoPomorskiej
w Wejherowie założone z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko
Pomorskiego oraz inne muzea kaszubskie w Bytowie, Chmielnie, Chojnicach, Człuchowie, Gdyni, Helu, Jastarni, Kartuzach, Kościerzynie, Lęborku, Pucku, Stryszej Budzie i Wielu.

STRÓJ LUDOWY

Ludowego stroju kaszubskiego nikt nie nosi prawie od stu lat. Był on, podobnie zresztą jak w innych regionach Polski, oryginalny i bogaty. Strój kobiecy składał się z bogato wyszywanej białej koszuli, szerokiej spódnicy przeważnie niebieskiej, czerwonej lub czarnej, sznurówki, białego fartuszka barwnie haftowanego dołem, wełnianych pończoch
i sznurowanego obuwia. Dziewczęta nosiły na głowie opaski, a mężatki
piękne czepce zwane złotnicami. W skład stroju męskiego wchodziły szerokie spodnie, przeważnie z czarnego, białego lub szarego sukna, tzw. „bukse”, kamizelka z tego samego materiału co spodnie, kurtka z długimi rękawami, granatowa sukmana na czerwonej podszewce z czerwonymi wyłogami, białe skarpety i sznurowane buty „skurznie”. Nakryciem głowy była czapka barania zwana „mucą”, a pod szyją zawiązywano czerwona chustkę.

Odtwarzany obecnie strój kaszubski, używany przez członków zespołów pieśni i tańca, tylko częściowo nawiązuje do ludowej tradycji.

SZTUKA RODZIMA

Ludowa sztuka kaszubska, w swym pierwotnym stanie, prawie już zanikła. Zachowały się tylko nieliczne rodzaje twórczości ludowej, które odtwarzają jedynie dawne wzory kaszubskie. Rzadziej w terenie, a o wiele częściej w zbiorach muzealnych można natomiast znaleźć sporo okazów sztuki ludowej, dzięki którym możemy poznać rodzimą sztukę kaszubską. Warto też jeszcze dodać, że wszystkie te okazy, mimo silnej germanizacji, zachowały zdecydowaną przewagę słowiańskich elementów zdobniczych.

Z budownictwa ludowego przetrwały już tylko nieliczne chaty kaszubskie zwane „checzami”, skromnie zdobione, kryte słomą lub trzciną, z charakterystycznym niekiedy podcieniem szczytowym. Rzadziej jeszcze spotyka się drewniane kościoły i zabytkowe kapliczki przydrożne. Najbardziej wartościowe obiekty ludowego budownictwa zgromadzone zostały w Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach. Do obiektów zabytkowych budownictwa kaszubskiego zaliczyć trzeba zagrodę słowińską w Klukach nad jeziorem Łebsko, zagrodę gburską w Nadolu oraz resztki charakterystycznego budownictwa rybackiego w Helu.

Nie spotykamy też już nigdzie na Kaszubach pełnego zestawu ciekawych mebli ludowych. Zastąpiono je już dawno wyrobami fabrycznymi. Ich resztki obejrzeć można
w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach i we wdzydzkim skansenie. Są tam oryginalne, malowane kredensy kuchenne, zwane
„szelbiągami”, malowane we wzory kaszubskie skrzynie i kufry do przechowywania odzieży, łóżka i kołyski, malowane ławy z oparciem
i charakterystyczne dla kaszubskiego wnętrza
stołki” zwane też „zydelami”.

Bardzo dawno wygasła już sztuka malowana na szkle. Tworzone w ten sposób przez tak zwanych „obraźników” obrazy na szkle przedstawiały najczęściej ulubionych świętych,
a rzadziej typowo kaszubskie motywy roślinne. Sprzedawano je na jarmarkach i odpustach lub wędrując od
„checzy do checzy”.

Najpowszechniej zajmowano się na Kaszubach snycerstwem. Rzeźbę użytkową uprawiali obok stolarzy, cieśli i kowali również rolnicy i pasterze. Ich dziełem były różnego rodzaju zdobienia przedmiotów codziennego użytku, skrzynki, szkatułki itp., a materiałem, prócz drewna i metalu, róg, kość i bursztyn. I tej sztuki zaniechano już od dawna. Zachowała się jeszcze tylko obróbka rogu do wytwarzania tabakierek. Na Kaszubach istnieje bowiem do dziś zapotrzebowanie na tabakierki, bo utrzymał się tu stary zwyczaj zażywania tabaki. Bardzo często można tu usłyszeć charakterystyczny zwrot: Chceme le so zażec, będący zaproszeniem do zażycia tabaki.

Rzeźba w drewnie była na Kaszubach rzadziej uprawiana, choć i z tej dziedziny sztuki zachowały się licznie świątki oraz figurki zwierząt. Do tradycyjnych form rzeźby ludowej nawiązują dziś współcześni twórcy.

Starą sztuką ludową na Kaszubach jest plecionkarstwo z korzeni sosny. Dawniej wyrabiano różnego rodzaju sprzęty użytkowe. Obecnie plecionkarstwo przekształciło się już
w dziedzinę sztuki ludowej. Wytwarzanie dziś we Wdzydzach plecionki zadziwiają artyzmem wykonania.

Ważniejsze miejsce w sztuce ludowej Kaszub zajmuje garncarstwo. Od dawna wyrabiano tu różnego rodzaju gliniane naczynia użytkowe w rozmaitych kształtach i bogato zdobione. Dziś garncarstwo kaszubskie, nawiązując do dawnych tradycji przekształciło się w ludowe garncarstwo artystyczne. Zachowały się tu jedynie dwa warsztaty w Chmielnie
i w Kartuzach. Ich wyroby są bogato zdobione kaszubskimi motywami ludowymi. Należą do nich: gałązka bzu, mały i wielki tulipan, lilia, wianek kaszubski, gwiazda i ornament zwany
„rybią łuską”. Pięknie dobrana jest skala barw i dobre utrwalenie plewą. W warsztacie kartuskim zrezygnowano obecnie z ornamentu i wszystkie wyroby pokrywa się ciemną polewą czarną, brunatną lub zieloną.

Wyjątkowe miejsce w sztuce kaszubskiej zajmuje haft. Początkowo zdobił on czepce kobiece wyszywane złotem i srebrem, później zastosowano go w ludowym stroju kobiecym,
a obecnie panuje powszechnie na różnych tkaninach dekoracyjnych, głównie zaś na obrusach
i serwetach. Piękna ta gałąź sztuki ma na Kaszubach długą tradycję, a zapoczątkowana została w klasztorach w Żarnowcu i w Żukowie, które stanowiły ważne ośrodki kultury kaszubskiej. Po likwidacji klasztorów i poprowadzonych tam szkół haftu, sztuka ta uległaby zagładzie, gdyby nie Teodora i Izydor Gulgowscy z Wdzydz, którzy na początku XX wieku, nawiązując do dawnej tradycji, odtworzyli i rozpowszechnili wielobarwny, znany dziś w całej Polsce haft kaszubski. W hafcie tym występują motywy zdobnicze zaczerpnięte z czepców, szat kościelnych, obrazów na szkle, skrzyń,
„szelbiągów” i ceramiki. Należą do nich: owoc granatu, tulipan, róża wodna, gwiazda morska, „pszczółki”, „żuki”, listki jagód i motywy
w kształcie serc, słońc, trójkącików, rąbków itp. Wszystko to jest niezwykle barwne, a wśród kolorów głównie występuje czerwony, żółty, zielony, granatowy, modry (chabrowy)
i niebieski, a rzadziej brązowy i czarny.

Haft kaszubski przeżywa okres odrodzenia, budzi zainteresowanie w społeczeństwie
i jest coraz szerzej uprawiany. Dziś haftują kobiety prawie na całych Kaszubach i nie tylko kobiety. Haftują również mężczyźni. Znanymi swego czasu hafciarzami byli Maksymilian Lewandowski z Kościerzyny i Leonard Brzeziński z Wiela.

Obiekty kaszubskiej sztuki budowania łodzi rybackich i sprzętu do uprawiania rybołówstwa morskiego zgromadzone zostały w Muzeum Rybołówstwa w Helu.

By akte

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.